Hania Bania, czyli Tomek Sawyer po polsku.
Poleciłam do przeczytania członkom klubu książkę Hanny Bakuły pt. „Hania
Bania” z tego względu, że mogą się przenieść w czasy własnego dzieciństwa,
tudzież młodości. Jest to autobiografia autorki napisana w formie wspomnień
sześcioletniej dziewczynki, Hani. Przenieśliśmy się więc do lat 60, czasy
Gomułki, przypomnieliśmy sobie, jak trudno było zdobyć niektóre produkty i
stworzyć pożywny i zdrowy obiad, a tym bardziej przygotować święta.
Pamiętamy szarobure ubrania dla dzieci, kupowane na wyrost, aby posłużyły
jak najdłużej. Ale są też dobre wspomnienia, ludzka solidarność, gościnność,
chęć niesienia pomocy innym, a dla dzieci – niesamowite zabawy, beztroska i
ciekawe przygody.
Hanna Bakuła idealnie wtapia się w nasze wspomnienia, a przy tym bawi nas
do łez. Zaletą książki są barwne kolaże oraz przepisy na potrawy.